Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fimo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fimo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2016

Nie potrafię, nie umiem

ale spróbowałam. Nigdy nie skupiałam się na modelinie dłużej niż było to konieczne na lekcjach z dziećmi. Po raz wtóry zakochałam się w modelinie, kiedy trafiłam na blog Piecyka -  to absolutnie moje guru w tej dziedzinie, a ostatnio wzięła się z tematem za bary Marta z bloga Lniany Zaułek. Wszystko wychodzi przepięknie i to mnie zachęciło.Postanowiłam spróbować, bo za chwilę Wielkanoc i cała z czwórka Miśków przyjedzie na święta, a że to są szalenie twórcze dzieci, co bardzo mnie cieszy, musiałam zmierzyć się z tematem. Początki trudne, ale coś już się rozjaśniło. Na początek modelina imitująca skórę, cudna zabawa z fakturą.
Zdjęcia niewiele różnią się od siebie, ale ze względu na światło mogłam wybrać jedynie te trzy, reszta nie nadaje się do niczego.
Plameczka ostatnio spasała się niemożliwie i jej mieszkanko zrobiło się za małe.
A od tygodnia, codziennie rano, kiedy zasiadam do komputera wita mnie para bażantów. Dzisiaj jeszcze ich nie było, ale liczę na to, że zaraz pojawią się za płotem.
Miłego dnia.