W końcu wróciłam na właściwe tory, a zaczęłam od porządków w pracowni, bo już upychałam wszystko, gdzie się dało, a potem był problem ze znalezieniem czegokolwiek.
Wczoraj ukończyłam mojego słodziaka
A stojaczek też od Reni
Trochę wcześniej była poduszeczka na obrączki. Bardzo delikatna, bo każda wstążeczka malowana ręcznie.
I na zakończenie kolejne prezenty od Reni
Fantastyczna półeczka do pracowni
I kolejne pudełeczko w stylu prowansalskim. Jedno dostałam wcześniej. Teraz drugie
A wracając do moich porządków, to zrobiłam kilka transferów i duże słoiki po kukułkach mają już nowe przeznaczenie
W Pepco kupiłam stojaki w kratkę, powiesiłam na nich mulinkę i wszystko jest pod ręką.
Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, a teraz biegnę zobaczyć co u Was.