Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop sosnowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop sosnowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 maja 2014

Syrop sosnowy

dokładnie z pędów sosny. Przypominam, kto jeszcze się nie zabrał i namawiam. To już ostatni dzwonek. Zrobiłam w ubiegłym roku i będę go robić zawsze. Przepisy znajdziecie w internecie. W tym roku nie czyściłam pędów z brązowych łusek, bo i tak trzeba wszystko przecedzić. Pracy mało, a radość w środku zimy niebywała. Pamiętajcie, żeby nie ogołocić drzewek, dać im rosnąć. Oskubać trochę i do następnego drzewka. Ja w tym roku zebrałam z dopiero co ściętych drzewek, więc miałam ich ponad cztery kilo. Na dobrą porcję wystarczą dwa, a i z kilograma warto.

                                                         To mój zbiór.
                                                              To zbór M.
                         Pędy pokrojone w kawałki zmieściły się w dwóch dużych słojach.
Następnego dnia już pędy puszczały sok. Teraz cztery tygodnie leżakowania i gotowe.