Kiedy już napisałam cały post, coś kliknęłam i zjadło wszystko, co było, a zawarłam w nim wszystkie moje emocje, które towarzyszyły mi na wystawie prac Beatki i jeszcze długo potem. Wszyscy wiemy jak pięknie tworzy, ile serca jest w każdej pracy. I niby wszystko widziałam na jej blogu, niby wiedziałam czego się spodziewać, ale uwierzcie mi, to nie to samo. To jest po prostu Artystka. I tyle. Trzeba oglądać, podziwiać i starać się rozumieć jej piękny świat.
Ta laska, w kwiecistej sukience to Beatka!
A to dowód, że Danusia z mężem też tam byli
I kolejny miodzik z innej już beczki - ogromna paka od Bożenki, materiały, czesanka na włosy dla lal i wiele, wiele innych przydasi. Bożenuś dzięki. Ty wiesz, ile to dla mnie radości.







