Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda kuchenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda kuchenna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 czerwca 2021

I znowu miesiąc mi uciekł

  

Coraz szybciej wszystko pędzi i jakoś nie ogarniam tego upływu czasu. Obiecałam, że wkrótce napiszę o ważnym wydarzeniu w życiu naszego maluszka, a tu już tyle czasu minęło. Otóż niedaleko nas, w Funce,  odbył się zjazd eurasierków no i ,oczywiście, musieliśmy tam być. Jak cudownie było patrzeć na naszego maluszka, który spotkał się z siostrami i mamusią. Tak szalał, że w drodze powrotnej nawet głowy nie podniósł. Cudowne to było spotkanie!

Teraz już jest duży, skończył pół roczku.

A co nowego w pracowni? Właściwie wszystko co już było, ale po nowemu.









Miłego weekendu Wam życzę. 

piątek, 7 maja 2021

Totalny misz masz

 Kilka prac już uciękło i nie mam zdjęć, więc pokażę to, co udało się uwiecznić. Na początek pamiątka dla wnusi

Sylwuś, dzięki za serduszko.

Potem powstały tildy z przekazanej wełny z alpak. Przy tej pracy to już wymiękam. Zabawa tak cudna, że mogłabym same głowy tworzyć




Renatko, dzięki za hafciki . Myszy też być musiały.


I ostatnia, lawendowa.


Miłego weekendu Wam życzę. A w przyszłym tygodniu będzie z innej beczki. Oby dzisiejsze szczepienie nie wpłynęło na zmianę planów.

niedziela, 7 czerwca 2020

I znowu cudny kawałek materiału

wpadł mi w ręce, stąd w każdej wolnej chwili powstawała ruda tilda. W pierwszej wersji miała dostać skrzydełka, ale jak już udziergałam sweterek, to musiało zostać tak jak jest. 

Fartuszek powstał na postarzanym płótnie, na to naniosłam transfer.


Z boku wszyty zamek, więc pięknie można eksponować nóżki.
Wcześniej  skończyłam lawendową. Teraz pracowity czas przede mną, więc pewnie zamilknę na jakiś czas. Miłego tygodnia!



wtorek, 4 lutego 2020

Kolejna kuchenna

Tilda - anioł. W brązach, beżach, lniana i bawełniana. Uwielbiam je szyć. W ogóle szycie to moja recepta na brzydką pogodę, zły nastrój, ale też bez żadnego powodu siadam i szyję. Muszę. Przecież Wy też tak macie, wiec wiecie o czym mówię. 
Plamka jako przedstawiciel  kontroli jakosci poczyniła odbiór, więc mogę już pokazać.





Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i wracam do pracy.

czwartek, 16 stycznia 2020

Dokończyłam to

co było zaczęte, a nawet więcej.Żeby Was nie zanudzić podzielę wszystko na dwie części. Pierwsza to kuchenna tilda, mój ulubiony temat:



Cała bawełniano - lniana. A potem królisia, dla której sweterek lezał już kilka miesięcy

Zobaczycie jeszcze mysz i zimową tildę, ale to w kolejnym odcinku. Pozdrawiam i zmykam się kurować, bo coś mnie dopada, a dzieciaczki wkrótce zjeżdżają.