Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lale. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 sierpnia 2021

Trochę nowości

 a reszta ta sama. Coraz trudniej pisze mi się posty, bo wiem, że nic nowego się nie pojawia. Same odgrzewane kotlety, więc po co przynudzać. ale w końcu zabrałam się za lalki i wciągnęło po uszy



Było ich kilka, te są ostatnie. Tildy też były i będą



A to moja perełka


Chłopcy na wakacjach u babci poszli w morskie klimaty



Na bieżąco suszą się zioła, więc i nowe transferowe słoiczki


Do zobaczenia i usłyszenia. dziękuję, że zaglądacie pomimo mojej znikomej obecności.

czwartek, 6 sierpnia 2020

Powoli się ogarniam

i wykorzystuję wakacyjną przerwę na domowe sprawy. Powstało mnóstwo prac, zdjęć, niestety, niewiele, ale chociaż kilka z mojego ostatniego kiermaszu.

Myszowate szaleństwo trwa.
Lawenda też była i powstał taki komplecik

A to już z kiermaszu
Miałam fazę, jakby powiedziała Beatka, na maleństwa i jeszcze mi nie przeszło.
Lawendowe skrzaty też były.
Nowe laleczki.
A następnym razem ślubna para. Pozdrawiam. Dziękuję za wszystkie komentarze i do usłyszenia.



poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Obiecałam, że pokażę

a więc jest. Moja kolejna lala. Zaczynam wracać do formy, a to znak, ze kolejne rzeczy już powstają.




W torebce od Bożenki umieściłam kurczaczka.

I maseczki dla moich maluszków

A dosłownie pół godziny temu od kochanej Renatki przyszły
Zawsze wiesz, jak poprawić mi nastrój. Dzięki wielkie.


niedziela, 26 kwietnia 2020

Szycie maseczek

skutecznie wymusiło na mnie odpoczynek od maszyny. Jedyne co sprawiało mi przyjemność, to ogród i wieczorne dzierganie. Zmęczenie materiału było okrutne. Kiedy skończyła się ostatnia gumka, stwierdziłam, że to już czas odejść od maszyny.  W związku z powyższym powstały nowe dziergadełka




Jutro nowa lala, bo czeka ją tylko kosmetyka.
A na życzenie Stasia powstały takie maseczki
A teraz zmykam na wasze blogi nadrobić zaległości. Do zobaczenia jutro.

sobota, 29 lutego 2020

Bardzo pracowity mam czas

Dużo robię i czuję się jak ryba w wodzie. Pomysły prześcigają możliwości; gdyby tak mieć cztery ręce... Skończyłam moje tildy, jeszcze mała kosmetyka i polecą w świat. A dzisiaj ukochane laleczki







Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Miłego wieczoru.


piątek, 21 lutego 2020

Siostrzane tildy

są teraz na tapecie. Podobne lecz nie takie same. Jeszcze Wam nie pokażę, bo zapewne jutro skończę, ale przedstawię  Wam kolejną lalę, którą skończyłam tydzień temu. Coraz bardziej rozgryzam temat, ale zawsze jest coś do zmiany.




Duża, ponad czterdzieści cm.
Miłego weekendu, dziękuję za komentarze.

niedziela, 26 stycznia 2020

Odkładałam ją zawsze na potem

Najpierw były malutkie, a jak już złapałam wiatr w żagle, to w końcu ją uszyłam. Kolejna będzie zmodyfikowana, bo są tu male niedociągnięcia, ale jest duża i nawet sama stoi. Sweterek z baskinką, super buciki i torebeczka od Bożenki, do której włożyłam misiaczka. Coś tu pewnie można zmienić, ale jak na pierwszy raz...




Dziękuję za wszystkie komentarze i życzę miłej niedzieli.

niedziela, 19 stycznia 2020

Potrafię bez opamiętania

siedzieć tak długo, aż zobaczę efekt końcowy. Tym razem lalka powstawała równolegle czyli szycie, dzierganie, ciągłe poprawianie. Jeszcze zgłębiam ten temat, ale wychodzi już nieźle.  Ubranka można zmieniać, więc pomyślałam, że zrobię drugi komplecik.





Miłej niedzieli życzę! Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.