Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pracownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pracownia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2019

Kolejny słodziak

W końcu wróciłam na właściwe tory, a zaczęłam od porządków w pracowni, bo już upychałam wszystko, gdzie się dało, a potem był problem ze znalezieniem czegokolwiek.
Wczoraj ukończyłam  mojego słodziaka

A stojaczek też od Reni

Trochę wcześniej była poduszeczka na obrączki. Bardzo delikatna, bo każda wstążeczka malowana ręcznie.

I na zakończenie kolejne prezenty od Reni
Fantastyczna półeczka do pracowni
I kolejne pudełeczko w stylu prowansalskim. Jedno dostałam wcześniej. Teraz drugie
A wracając do moich porządków, to zrobiłam kilka transferów i duże słoiki po kukułkach mają już nowe przeznaczenie
W Pepco kupiłam stojaki w kratkę, powiesiłam na nich mulinkę i wszystko jest pod ręką.
Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, a teraz biegnę zobaczyć co u Was.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Za każdym razem

kiedy mówię Wam, że już jestem na końcówce i zaraz odpoczynek, coś zawsze wpada nowego, a ja z radością siadam i robię. Tym razem tulipany, bardzo podobne, bo tak miało być. Zdjęcia są robione przed kosmetyką, więc na pewno dopatrzycie się małych niedociągnięć, ale jest wszystko poprawione, dopracowane i jutro już poleci w świat. 
A to widoki, na które czekam bardziej niż na pierwsze wiosenne bzy. Za chwilę miało zacząć się wariactwo pogodowe i bałam się, że nie bedę miała Wam co pokazać, ale tym razem się udało i dzisiaj malwy są jeszcze piękniejsze.
Rosną przy domku gospodarczym i przy mojej letniej kuchni. Za nią mam dwie letnie pracownie.
To moja stara, w której już się nie mieszczę, w domu zresztą też nie, a poniżej pracownia nowa, którą użyczyły mi papużki.
W ogródku Plameczka szuka cienia i całymi dniami śpi pod jaśminem. Jaśmin po wichurze leżał na ziemi, ale udało się go postawić do pionu.
Na oczku pięknie zakwitły lilie
Spotkały mnie też cudowne niespodzianki. Od Lidki Ploterka dostałam same wspaniałości: materiały, cudną zazdrostkę, chwosty, zawieszki, zawieszkę do papieru
a od Bożenki z Podłęża  włosy dla lalki i magnesik
 Jest jeszcze wiele do pokazania, ale dopiero jak prace dotrą pod właściwy adres. A ja zmykam, życzę miłego tygodnia.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Nie planowałam

nawet nie chciałam zaglądać na bloga, ale wpadły mi w ręce  kawałki blachy i blaszkomania zawładnęła mną totalnie. Dzisiaj pokażę Wam  najpiękniejsze i zarazem najprostsze życzenia jakie kiedykolwiek usłyszałam. Zawsze, ilekroć je czytam, wzruszam się i bardzo je chciałam Wam pokazać. Prawda, że piękne?

Poza tym, w końcu znalazłam swoje miejsce do pracy. Cały jeden kojec jest mój i tylko mój. Wszystko w zasięgu ręki. Tak wygląda moja letnia pracownia.

Tegoroczne zbiory lawendy były imponujące. szkoda, że trochę za późno, bo, niestety, lawenda się sypie i pójdzie do lawendowych woreczków.
 
Powstała też kolekcja zawieszek na postarzanym płótnie. która już jest u Kasi.
Ponieważ mam problemy z wkejeniem zdjęć, mam obawy czy one w ogóle się pojawią na blogu. Czekam na sygnał od Was.