Przyszła mi na myśl, kiedy rozkochana w Ani Lawendowej panience, zerknęłam na rosnącą w doniczce szałwię. Zastanawiałam się jak ona będzie wyglądać, kiedy szałwia podeschnie, ale jest ok. Teraz wiem, że większość ziół można w ten sposób ubrać, ale trzeba się zabrać zdecydowanie wcześniej. A tak wygląda zielona panna :
Plamka cały czas przebywa poza domem. Wpada jedynie coś podjeść i znowu znika. Jednak upały dały jej się we znaki i od paru dni ma swoje nowe miejsce.
A to może posłużyć Wam za inspirację. Kocioł, w którym z powodu mrozu odpadło dno, wykorzystałam jako wielką donicę. Wygląda świetnie. Drugi zasiedlę w przyszłym roku, bo też jest uszkodzony.
Miłego weekendu!





