Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lisek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lisek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2020

Nic nowego

 a, mimo wszystko, sporo się szyje. Uszyłam drugiego liska, ale już znalazł nowy dom, więc i trzeci powstanie. Musi być w domu, bez dwóch zdań.. Wróciłam też do lalek.





Włosy z runa owczego mocowałam do głowy bite dwie godziny.


Tu lisek w trakcie powstawania, bo końcowego zdjęcia nie zdążyłam zrobić.

A dla dwóch dziewczynek powstały małpki.




Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Miłej niedzieli.

poniedziałek, 12 października 2020

Uwielbiam wyzwania

 Tak było i tym razem. Lisek musiał powstać w trzy dni i udało się. Były też utrudnienia, bo materiał sztywny i szalenie ciężko było przewrócić go na prawą stronę. Ale radość tworzenia była najważniejsza.




Trochę jesienny jest mój lisek



W ostatniej chwili złapałam telefon i pstryknęłam zdjęcia, więc wybaczcie jakość, bo nie miałam z czego wybierać.