Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igielnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igielnik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lipca 2019

Długo myślałam

zanim w końcu usiadłam i uszyłam. Pinokio w moim wydaniu! Przerażał mnie ten nos, ale nie taki diabeł straszny. Szyło się fajnie, bez żadnych komplikacji.
A z tyłu to nie lampa, tylko wymyśliłam taki stojak na te wielkie szpule wełny.


Kolejny igielnik ślimakowy też musiałam zrobić

A w kolejnym poście pokażę słoniki, którymi zaraziła mnie Anielska Szpuleczka i dzięki niej one powstały. Cała gromadka.
Beatko, wszystkie skarby, to dary od dziewczyn i moich bliskich. Ja to wszystko zbieram i zawsze jest ten czas, kiedy się przydają
Dziękuję za wszystkie komentarze i miłego tygodnia!.

poniedziałek, 1 lipca 2019

To był ostatni dzwonek

na lawendę, a przecież lawendowe panienki znowu potrzebne. Zerwałam co mogłam, ususzyłam i pierwsza już jest, druga i trzecia też powstają.



Moje  postarzane igielniki też powstają, ale to wszystko w międzyczasie, bo czekają mnie nowe wyzwania i trzeba to wszystko pogodzić.


Niedługo najazd wnucząt, więc muszę ukończyć wszystko, co trzeba. 

piątek, 8 lutego 2019

Moje kochane mazurskie dziewczyny

dostały ode mnie igielniki. Jeden jeszcze w drodze i po cichutku trzymam kciuki, żeby Sylwia tu nie zajrzała. Igielniki na wesoło, żeby buzie zawsze się uśmiechały, kiedy dziewczyny będą tworzyć. Powstała też rodzina gąsek i kaczuszek.


Powstały też zajączki, w których się po prostu zakochałam i będzie ich więcej


Miłego weekendu. Słoneczko pięknie świeci, więc wiosna niedługo. 

poniedziałek, 5 maja 2014

Zawsze pod ręką

muszę mieć przedmioty, które są mi niezbędne. Nawet nie staram się, aby je po każdym użyciu chować, bo i tak zaraz wyciągam. Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem stworzenia igielnika - przybornika na doniczce. Widziałam kiedyś coś takiego w internecie. Górę miał szytą z materiału, ale ja zrobiłam z wełny po to, aby moje igły bez czubków swobodnie się wpinały. Mój ma dodatkowo schowek na nici, dołączyłam też nożyczki i centymetr. Jeszcze trzeba wymyślić mocowanie góry, żeby było stabilne. Mam wywiercone otwory w doniczce, więc coś się zrobi.





    Mam też swoje ulubione igielniki, ale chcę je podzielić na szpilki, igły ostre i beż końcówek. Każde będą miały swoje miejsce. Jak znam siebie i życie to za jakiś czas wszystko się zmiesza, ale przynajmniej na początek będzie porządek Tak wygląda dziadek od Bożenki. Jest jeszcze babcia, ale ją oszczędzam.
    I leśny domek od Ataboh.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Za ciosem idąc

powstał kolejny igielnik. Wszystko, począwszy od pierwszych oczek, szło nie tak. Sukienka za ciasna, majty za długie, rękawków nie mogłam wszyć, włosy jak u Wioletty Villas, trudno je było ogarnąć i wiele jeszcze innych. Skoro jednak stoi, to pokażę, trudno. Nie wszystkie muszą być piękne. A dlaczego nie dziadek? Ano przygotowałam sobie sznurki tej samej długości, a potem Bożenka podała mi wymiary na dziadka, no i okazało się, że muszą być dłuższe. Druga babcia, więc szybko się uporam, a tu masz! Same schody.Wszystko według schematu, a jednak inaczej.




    W mojej ogrodowej suszarni robi się tłoczno. Doszła cebula i cały czas powiększa się ilość mięty.Zimą i tak będzie jej mało.

    Miłego wieczoru. Pozdrawiam nowych obserwatorów i dziękuję za Waszą obecność.

piątek, 9 sierpnia 2013

Mam dwie babcie

    Dzięki Bożence udało mi się ją zrobić. Nie było to proste, ale w końcu jest. Bożenka zrobiła mi taką rozpiskę, że każdy głupi by zrozumiał. No to się postarałam zrozumieć, a gdy było zbyt trudne, to dokombinowałam. Teraz dziadek czeka na swoją kolejkę. Mam już wełnę i chyba się zabiorę do pracy, tym bardziej, że pogoda sprzyja - 24 stopnie. Nie wbijałam igieł, bo to dla niektórych widok drastyczny, mnie to nie przeszkadza. 


Dwie panienki razem. Ale się nagadają.




A tu mi tylko dziadka jeszcze trzeba! 
  

    Od Ani - Blue dostałam przepis na pasztet c cukinii i przyznam się, że bardzo nam zasmakował. Przepis fajny, bo wrzuca się to, co zaostrzy mdławy smak cukinii, ja dałam suszone pomidory, marchewkę, troszkę kiełbaski, pesto bazyliowe i jest super.


Pozdrawiam nowych obserwatorów i  dziękuję za komentarze.